2012-02-10     Elwiry, Elizy, Jacka     "Zdrowy człowiek ma mnóstwo życzeń, chory - tylko jedno". Przysłowie indyjskie    

Nasze Miasto

Biuletyn Informacji Publicznej










Odwiedzono nas: razy

Warto było nawet przy takim upale

Około siedmiu godzin trwały rozgrywki Pucharu Zdrojowego w Siatkówce Plażowej  „GOŁDAP CUP 2010”. I to przy ponadtrzydziestostopniowym upale.

Mimo to wysiłek organizatorów i zawodników opłacił się – zarówno ze względu na nagrody pieniężne, jak i duże zainteresowanie zawodami. Bowiem wystartowały 23 pary zawodników. Zaś (pierwsza przecież) edycja imprezy nieoczekiwanie od razu przybrała wymiar nie tylko ogólnopolski, ale i międzynarodowy, bowiem wystartowało także dwóch siatkarzy z rosyjskiego Gusiewa.

Pozostali przyjechali między innymi z Bydgoszczy, Płocka, Włocławka, Giżycka, Węgorzewa, Olsztyna i Suwałk. Uczestniczyli też gołdapianie.

Grano systemem brazylijskim – do półfinału po jednym secie i 21 uzyskanych punktów. Sędziowali: Jan Mrozowski, Grzegorz Jejer i Grzegorz Kacprzyk. Jak zwykle ze swadą, spotkanie prowadził Marian Mioduszewski, który wyjaśnił widzom niektóre reguły piłki plażowej. Poinformował między innymi, że boisko jest mniejsze w porównaniu z wykorzystywanym do tradycyjnej siatkówki i tu ma wymiar 8 na 16 metrów. Rzecz jasna na plaży gra się parami.

Można powiedzieć, że w rozgrywkach triumfowało Giżycko, gdyż zwycięską parą okazali się: Maciej Budziński z Giżycka i Bartosz  Mariański z Olsztyna, drugie miejsce zajęła Bydgoszcz w osobach Tomasza Tomaszewskiego i Piotra Kołtuńskiego. Na trzecim miejscu giżycczanie – Mateusz Chyl i Adam Winckiewicz. Oprócz nagrody pieniężnej w wysokości 1400 zł zwycięzcy otrzymali puchar. Najlepszych zawodników premiowano finansowo aż do szóstego miejsca.  

Pomysł zorganizowania turnieju zdrojowego należy do  Marka Kuskowskiego – od niedawna dyrektora gołdapskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji i Sławomira Gołubowicza, m.in. właściciela Centrum Odnowy Biologicznej Wellness & Spa (w budowie).

Jak pokazały niedzielne rozgrywki – pomysł udany. Także organizacyjnie. Oba boiska były dobrze przygotowane, co też jest efektem tego, że nowy dyrektor OSiR położył spory nacisk na to, by plaża miejska nadawała się w tym roku do użytkowania. Rzecz jasna, w miarę możliwości.

Ważne jest również to, że jest to chyba pierwsza impreza, która nazwą nawiązuje do Gołdapi jako uzdrowiska, jedynego przecież w regionie. A to ma też duże znaczenie promocyjne.

 

Autor: MS
Komentarze :Dodaj komentarz
Brak komentarzy.
wszystkie komentarze
Webmaster: Tomasz Mikielski